Pewnie niejedna z Was doświadczyła takiej demotywującej sytuacji: jeśli coś nie jest naszym obowiązkiem, nie jest wpisane w grafik, nie mamy wyznaczonej konkretnej daty i godziny, tylko mgliste plany, to prawie na pewno będziemy odwlekać to w nieskończoność. Zatem uwaga, oto moje wyzwanie na najbliższy tydzień: CODZIENNIE przynajmniej pół godziny wykonywać jakąś aktywność fizyczną. Żeby nie zostać gołosłowną, oto dokładne wytyczne:
-w poniedziałek mam zajęcia od rana do wieczora, więc po powrocie do domu - joga według tego planu:
-we wtorek mam okienko - bieganie w okienku;
-w środę mam okienko - bieganie lub ćwiczenia przed komputerem, zależnie od tego, jak będę się czuła po wtorku;
-w czwartek i piątek mam na uczelni wf;
-w sobotę basen;
-w niedzielę długi spacer;
Trzymajcie kciuki!

Lubię takie akcje, nie przyłączę się ale na pewno aktywność fizyczna będzie :) Trzymam za Ciebie kciucki!
OdpowiedzUsuń